Najdziwniejsze zawody: mudlarki

„Niski poziom wody w rzece w czasie odpływu prezentuje przypadkowemu obserwatorowi smutny obraz. Tysiące, a prawdopodobnie tysiące tysięcy biednych stworzeń Londynu, zarabia na życie w grzebaniu w błocie wyrzuconym z kanałów do rzeki. Poszukują wszystkiego, co mogło zostać przypadkowo wyrzucone przez beztroskich służących jak srebrne łyżki, widelce. Widać ich na brzegach rzeki (która w czasie odpływu tworzy plażę o szerokości kilku stóp), mężczyzn w ubrudzonych błotem ubraniu, kobiety w krótkich kolorowych spódnicach i półnagie dzieci. Wszyscy wyglądają razem groteskowo, ale jest to obraz rozpaczy” Mudlarkami (mudlarks) były zarówno dziewczynki, jak i chłopcy w wieku zazwyczaj od 8 do 15 lat. […]

Nic nie wiesz Johnie Snow! – część 2 (eter i znieczulenie)

W poprzednim odcinku: syn robotnika zostaje lekarzem. W grudniu 1846 wiadomości o eterze, jako środku znieczulającym zaczęły obiegać Londyn. 18 grudnia London Medical Gazette trąbiła: „magnetyzm zwierzęcy wyparty – odkrycie nowego środka hipnotycznego”. Autor opisywał, że proces znieczulenia polega na tym, że pacjent wdycha parę z eteru przez krótki czas, a efektem winno być wywołanie zamroczenia lub odurzenia”. Bezbarwny, wysoce łatwopalny płyn, który znamy jako eter dietylowy był zwykłe wytwarzany w reakcji kwasu siarkowego i alkoholu etylenowego. Chemicy z łatwością syntezowali go przez wiele lat zanim odkryto właściwości znieczulające. W 1802 Joseph-Luis Gay-Lussac i John Dalton wykorzystali go w badaniach […]

Najdziwniejsze zawody: poszukiwacze czyściwa

W wiktoriańskim Londynie zbieranie czegokolwiek z ulicy czy z rzeki wiązało się zawsze z jakimś zyskiem. W dzisiejszym odcinku będzie o chyba najsmrodliwszym z zawodów: poszukiwaczach czyścidła (pure finders). Jeśli interesuje was zawód sprzedawcy mięsa dla kotów, zapraszam do tego wpisu. Co tu owijać w bawełnę, poszukiwacze czyścidła zajmowali się zbieraniem z ulic psich odchodów. Psia kupa nazywana była czyścidłem (pure) ze względu na swoje właściwości oczyszczające, ale o tym później. W latach trzydziestych i czterdziestych 19 wieku zbieraniem psich kup zajmowały się tylko kobiety (tzw. bunters – zbieracze szmat), ale potem kupy zbierały nawet dzieci. Niektórzy poszukiwacze, którzy mieli […]

Nic nie wiesz Johnie Snow! – część 1 (pieszo do Londynu)

Początki 15 marca 1813 po dziesięciu miesiacach małżeństwa  Frances „Fanny” Askham  i Williama Snowa, na świat przyszło pierwsze dziecko, chłopiec, który tego samego dnia został ochrzczony imieniem John w kościele Wszystkich Świętych. Rodzina zamieszkała przy North Steet w York.  William był na początku niewykwalifikowanym robotnikiem, ale rejestry chrzcielne podają, że po narodzeniu trzeciego syna stał się woźnicą. Jego dochód wzrósł, co pozwoliło na przeprowadzkę do nowego domu na Wellington Row.  W 1824 William Snow pojawił się w rejestrze podatku od nieruchomości jako właściciel ziemi. Prawdopodobnie została ona odziedziczona po ojcu. W czerwcu 1827, gdy John miał 14 lat, rodzice zaczęli […]

Pijawkowy prognozowator Merryweathera

Dr Merryweather był chirurgiem w Whitby (Yorkshire). W czasie Wielkiej Wystawy Światowej w 1851 zaprezentował bardzo dziwny instrument meteorologiczny. Wynalazek to coś na kształt karuzeli, 12 butelek ułożonych po okręgu, zwieńczonych kopułą podobną do tej na katedrze Św. Pawła. Każda butelka miała pojemność 1 pinty (473ml) i była wypełniona deszczówką na wysokość 1,5 cala. Wewnątrz butelki znajdowała się… pijawka. Merryweather nazwał swoje urządzenie Atmosferycznym Elektromagnetycznym Telegrafem Kierowanym Instynktem Zwierzęcym. W skrócie: Przepowiadacz Burz. Butelki były wykonane z białego szkła, aby oszczędzić pijawkom przygnębienia wynikającego z zamknięcia w odosobnieniu. Pomagało to również we wspólnym prognozowaniu przez pijawki, które widziały się nawzajem. […]