Tańce na trupach i miazmaty

1801 – 864845 mieszkańców; 1811 – 1009546 mieszkańców; 1821 – 1225694 mieszkańców; 1831 – 1474069 mieszkańców; 1841 – 1870727 mieszkańców; Jak widać Londyn rozrastał się w nieprawdopodobnym tempie w pierwszej połowie XIX wieku, średnia długość życia wykwalifikowanego pracownika wynosiła 30 lat, a zwykłego robotnika 17. Ale liczba cmentarzy pozostawała taka sama, było ich 200. Ziemie zarządzane przez Kościół Anglii nie były wystarczające, aby pomieścić wszystkich zmarłych. St George-in-the-East miał 3 akry wielkości dla parafii 40 tysięcy wiernych, St. Matthew’s w Bethnal Green 2 akry dla ponad 70 tysięcy parafian, a St. Mary’s w Whitechapel nie cały 1 akr dla 35 tysięcy.  Teraz wybudowane setki […]

Najdziwniejsze zawody: mudlarki

„Niski poziom wody w rzece w czasie odpływu prezentuje przypadkowemu obserwatorowi smutny obraz. Tysiące, a prawdopodobnie tysiące tysięcy biednych stworzeń Londynu, zarabia na życie w grzebaniu w błocie wyrzuconym z kanałów do rzeki. Poszukują wszystkiego, co mogło zostać przypadkowo wyrzucone przez beztroskich służących jak srebrne łyżki, widelce. Widać ich na brzegach rzeki (która w czasie odpływu tworzy plażę o szerokości kilku stóp), mężczyzn w ubrudzonych błotem ubraniu, kobiety w krótkich kolorowych spódnicach i półnagie dzieci. Wszyscy wyglądają razem groteskowo, ale jest to obraz rozpaczy” Mudlarkami (mudlarks) były zarówno dziewczynki, jak i chłopcy w wieku zazwyczaj od 8 do 15 lat. […]

Najdziwniejsze zawody: poszukiwacze czyściwa

W wiktoriańskim Londynie zbieranie czegokolwiek z ulicy czy z rzeki wiązało się zawsze z jakimś zyskiem. W dzisiejszym odcinku będzie o chyba najsmrodliwszym z zawodów: poszukiwaczach czyścidła (pure finders). Jeśli interesuje was zawód sprzedawcy mięsa dla kotów, zapraszam do tego wpisu. Co tu owijać w bawełnę, poszukiwacze czyścidła zajmowali się zbieraniem z ulic psich odchodów. Psia kupa nazywana była czyścidłem (pure) ze względu na swoje właściwości oczyszczające, ale o tym później. W latach trzydziestych i czterdziestych 19 wieku zbieraniem psich kup zajmowały się tylko kobiety (tzw. bunters – zbieracze szmat), ale potem kupy zbierały nawet dzieci. Niektórzy poszukiwacze, którzy mieli […]

Najdziwniejsze zawody: Cats’ meat man

Tytuł może brzmieć szokująco, ale rzeczony „cats’ meat man” sprzedawał mięso DLA kotów, a nie z kotów. W 1860 w Londynie było około 300000 kotów, które trzeba było jakoś wykarmić. Nie brakowało także koni, które często ulegały wypadkom i nie nadawały się już jako siła pociągowa. Człowiek nie jadł koniny, więc problem głodnych kotów rozwiązywało końskie mięso. Tygodniowo ubijano 900-1000 koni w dwudziestu rzeźniach znajdujących się w Whitechapel, Wandsworth, Holborn Hill i Bermondsey. Duże ubojnie zaopatrywały się w konie od handlarzy węglem, przedsiębiorstw omnibusowych i browarów. Rzeźnicy zarabiali bardzo dużo i często odchodzili na emeryturę po kilku latach, kupując farmy […]

Londyńska mgła

Ilość dymu w Londynie wzrastała wykładniczo w ciągu XIX wieku za sprawą rewolucji przemysłowej. W 1800 roku w stolicy mieszkało około milion osób, w 1851 już prawie 3 miliony. W tym samym czasie import węgla wzrósł z jednego miliona do ponad trzech i pół. Do 1860 roku miliony mieszkańców, zwierząt, kominy przemysłowe i domowe podniosło temperaturę miasta o 2-3 stopnie w porównaniu do okolic. „W Londynie nastał mglisty dzień, a mgła była gęsta i ciemna. Żyjący Londyn miał załzawione oczy i podrażnione płuca, a zatem mrugał, dławił się i sapał. Nieżyjący Londyn — upstrzona sadzami zjawa — nie mógł powziąć […]