Richard Owen i dinozaury, czyli po trupach do celu

Tawerna Freemansons’ na Great Queen Street, zaraz przy Drury Lane w centrum Londynu słynęła z wyśmienitego jedzenia. Już same nazwy dań brzmiały wykwintnie: bécasse sur canapé, choux de mer, agneau rôti. Pewnie dlatego zimą 1807 roku trzynastu dystyngowanych miłośników skał postanowiło utworzyć tam elitarny klub, któremu nadali nazwę Towarzystwo Geologiczne, w skrócie GeolSoc1. Dżentelmeni spotykali się raz w miesiącu na bardzo drogich obiadach za 15 szylingów2 i dyskusjach o geologii. Geologia była modna, a geolog znaczyło tyle, co dżentelmen.

Klub rozrósł się tak bardzo3, że potrzebna była przeprowadzka na Bedford Street, zaraz przy modnej ulicy Strand. To właśnie w nowej siedzibie 20 lutego 1824 roku wielebny William Conybeare zamierzał omówić niemal kompletny szkielet ogromnego morskiego gada, którego w grudniu w Devon odkopała Mary Anning4. Plezjozaur czy też „prawie gad” był połączeniem między ichtiozaurem („rybo-jaszczurka”), a krokodylem.

Szkielet plezjozaura odkrytego przez Mary Anning na ścianie Muzeum Historii Naturalnej

Wszystkie odkryte skamieniałe istoty wielebny Coneybeare oraz jego kompan z Towarzystwa Geologicznego, William Buckland uważali za ogniowo, ale nie w łańcuchu ewolucji, lecz w wielkim planie Boga, który projektował każde stworzenie na szczególnym miejscu w czasie. Jednakże problemem był proces boskiego stworzenia. Czy występowała jakaś seria stworzeń, dlatego zwierzęta kopalne różniły się od tych żyjących? Albo jak sugerowali ewolucjoniści, czy sama natura może tworzyć nowe gatunki bez Boga? Buckland szydził z pomysłu, że ssaki mogły rozwinąć się od prymitywnych jaszczurek i krokodyli. Dla niego olbrzymie gady były brakującym ogniwem w cudzie stworzenia.

Witamy bohatera tej opowieści

W tym czasie młody Richard Owen, główny bohater tej opowieści, zamierzał studiować medycynę w Edynburgu i uznał, że anatomia nie była jedynie praktycznym narzędziem chirurga do zrozumienia funkcjonowania ludzkiego ciała oraz przyczyn jego śmierci. Anatomia mogła również pomóc w rozwikłaniu zagadki pochodzenia i wymierania gatunków, zagadki stworzenia.

Owen jako dziecko był leniwy i bezczelny, a nauczyciele z Lancaster Grammar School wróżyli mu, że źle skończy. Jako szesnastolatek zapisał się na praktyki do miejscowego chirurga, Leonarda Dicksona, który leczył więźniów ze szpitalnej izby chorych. Owen rozpoczął naukę anatomii, ćwicząc na zmarłych więźniach. Sala sekcyjna znajdowała się w starej wieży, dokąd prowadziły spiralne kamienne schody. Pierwsza autopsja była dla niego szokująca, patrzył na zwłoki i mamrotał modlitwę pańską od tyłu jako zaklęcie przyzywające diabła. Jedenak w ciągu sześciu lat jego strach zamienił się w fascynację i Owen zaczął tworzyć małą kolekcję anatomiczną. Ale czaszki psów i kotów oraz szkielety myszy były niewystarczające. Marzenia Owena o zaspokojeniu coraz większego apetytu na wiedzę

spełniły się, gdy w szpitalu więzienym zmarł czarnoskóry pacjent. Anatom zainspirowany artykułem „Różnorodność ludzkiej rasy” zapłacił dozorcy i poinformował „że przyjdzie ponownie wieczorem, żeby dokładnej obejrzeć ciało zanim zamkną trumnę”. Wszedł do pomieszczenia z ciałami i zabrał głowę zmarłego. Ostrożnie ukrył ją w brązowej papierowej torbie pod płaszczem i zszedł mijając dozorcę. Pędził potem w dół wzgórza, aż poślizgnał się oblodzonej drodze i stracił rónowagę. Głowa wyleciała z torby i toczyła się i podskakiwała na nierównościach zostawiając czerwone plamy na ośnieżonym chodniku. Za głową biegł Owen w swoim czarnym, długim płaszczu. Głowa wtoczyła się do otwartych drzwi domu, z którego wydobył się nieziemski wrzask. Owen ruszył do środka i dojrzał kobietę wybiegającą przez drzwi oraz głowę z otwartymi oczami leżącą u jego stóp. Schował ją i uciekł do domu. Następnego dnia całe miasto rozprawiało o widmie kapitana Taskera i jego murzyńskiego niewolnika i o diable. Wszyscy w historię wierzyli, na drzwiach znajdowały się nadal zaschnięte ślady krwi.

W Edynburgu zamiast uczęszczać na wykłady miejscowego profesora Alexandra Monro III5, poszedł na wykładu anatomii doktroa Johna Barclaya. Sześć miesięcy nauki wystarczyło, aby dr Barclay napisał list polecający, aby Owen rozwijał karierę jako chirurg w Londynie. W stolicy został asystentem Johna Abernathy’ego, wybitnego prezesa Królewskiej Akademii Medycznej w szpitalu Św. Bartłomieja.

Ten oddelegował go do pomocy w przygotowaniu kolekcji Johna Huntera6 do publicznej wystawy, co było ważne z kilku powodów. Po pierwsze, dwadzieścia pięć lat wcześniej rząd Wielkiej Brytanii zapłacił za nią 15 tysięcy funtów i to właśnie pracownicy Akademii byli odpowiedzialni za przygotowanie wystawy i obszernych katalogów. Praca nie została skończona, a Abernathy był pod ostrzałem prasy. Po drugie, William Clift, kurator Muzeum Huntera odkrył, że prawie wszystkie dokumenty ukradł Sir Everard Home, używając ich jako papier toaletowy.

Muzeum Huntera ok. 1820
Muzeum Huntera dziś

Rok później Owen otrzymał dyplom ukończenia Królewskiej Akademii Medycznej , został mianowany asystentem7 Clifta w muzeum i zaręczył się z jego córką.

Iguanodon

Richard bez żadnych wysiłków wszedł do elity medycznej i piął się po szczeblach kariery, usuwając wszystkich, którzy mu przeszkadzali. A najbardziej chciał pozbyć się Gideona Mantella.

Mantell był wiejskim lekarzem w Sussex, ale interesował się skamielinami. Podobno w 1822 jego żona spacerując wśród rozrzuconego na drodze gruzu dojrzała okrągły, brązowy kamień i przyniosła mężowi prezent. Lekarz doszedł do wniosku, że jest to skamieniały ząb roślinożernego gada o ogromnych rozmiarach. W czasie wizyty w Muzeum Huntera spotkał  badacza iguan, który stwierdził, że ząb do nich pasuje. Zwierzę Mantella zostało nazwane iguanodonem.

W 1827 Mantell opublikował Illustrations of the Geology of Sussex, najstarszą książkę traktującą o pozostałościach gadów kopalnych, gdzie podkreślał ich rozmiar. Trzy lata później odkrył hileozaura („leśny gad”) i podczas prezentacji w Towarzystwie Geologicznym opowiadał o swojej bogatej kolekcji, którą nazwał Sussex Scientific Museum and Mantellian Museum. Wszystkiemu przysłuchiwał się Richard Owen, który pragnął zdobyć takie skarby dla muzeum w Akademii.

Mantell próbował pomóc młodszemu koledze zbierać materiały do raportu na temat gadów kopalnych w Wielkiej Brytanii. W listopadzie 1840 roku stosunki między nimi były tak serdeczne, że Owen zaprosił go na obiad z Williamem Bucklandem. Wieczorem gospodarz pokazał gościom swój nowy mikroskop. Oglądali własną krew, kiedy nadeszła wiadomość, że królowa urodziła córeczkę. Naukowe dyskusje zostały wstrzymane i wszyscy pili zdrowie Jej Wysokości. Wtedy Mantell nie wiedział, że Owen zabierze mu wszystko, czego w życiu dokonał.

Richard Owen miał nadzieję, że swoją pracą anatoma zyska przychylność swojego idola, Georgesa Cuviera8 i zostanie jego następcą. Niestety, czasopismo medyczne Lancet ogłosiło, że następcą francuskiego anatoma będzie Robert Grant, który popierał ewolucyjne myślenie Francuzów. Twierdził, że gdy prymitywna Ziemia powoli się ochładzała, zmiany klimatu doprowadziły do stworzenia nowych typów środowisk, dzięki którym życie mogło się rozwinąć w wielu żywych formach. Począwszy od idei ewolucji prostych gąbek morskich do heretyckiego pojęcia, że człowiek mógł „rozwijać się” w jakiś sposób od szympansów.

Owen musiał usunąć ze swojej drogi do kariery Granta, rywala z Towarzystwa Zoologicznego. Dzięki zwolennikom w radzie, pewnego wieczoru na posiedzeniu po prostu zawetował jego nominację do rady, a tym samym pozbawił dostępu do zwierząt, na których mógł przeprowadzać sekcje.

Młody naukowiec mógł znów powrócić do rywalizacji z Mantellem. Kradł co tylko mógł z jego dorobku naukowego, dodawał nieco swojej interpretacji i przedstawiał jako swoje oryginalne prace. Był tak zajęty, że nie zdał sobie sprawy, iż rywal uległ poważnemu wypadkowi. Mantell podróżował powozem, kiedy woźnica stracił panowanie nad końmi. Mężczyzna próbował złapać splątane lejce, jednak spadł i został przeciągnięty przez konie po ziemi. Upadek poważnie uszkodził mu kręgosłup.

Dinosauria

Richard Owen postanowił udowodnić, że Buckland i Mantell, którzy twierdzili, że gigantyczne gady były jaszczurowate, mylili się. Prosta analiza kości uświadomiła mu, że pradawne zwierzęta chodziły z nogami schowanymi pod ciało, podobnie jak ssaki. Po konsultacjach z przyjaciółmi geologami i fizjologami napisał artykuł9, gdzie do nazwania zwierząt użył dwóch greckich słów: deinos (straszny lub straszliwie wielki) i sauros (jaszczurka).

Dinosauria zostały przedstawione jako odrębna grupa najbardziej zaawansowanych gadów, jakie kiedykolwiek żyły. Owen znów awansował w hierarchii społecznej i został wprowadzony do królewskich kręgów. W rodzinnym mieście Lancaster na jego cześć zorganizowano uroczystość.

Wykorzystując nowe wpływowe kontakty, zamierzał dalej rozszerzając swoje imperium, chciał połączyć wszystkie kolekcje z British Museum oraz Akademii i w nowym miejscu stworzyć narodowe muzeum, które rywalizowałoby z Muséum National d’Histoire Naturelle w Paryżu. Tymczasem Mantell powoli zdrowiał po wypadku i był świadom sukcesu Owena, ale konfrontacja nie wchodziła w grę. Zwierzył się przyjacielowi, profesorowi Sillimanowi:

Jestem zbyt chory aby troszczyć się o kawałek światowej reputacji. Moje uczucia są tak przyćmione przez chorobę, że bardziej nuż kiedykolwiek pragnę żyć w miłości ze wszystkim ludźmi.

Jednak jedno z oszustw Owena zostało w końcu odkryte. W listopadzie 1846 roku został nominowany do prestiżowego Medalu Królewskiego10 za pracę o belemnicie, wymarłym mięczaku daleko spokrewnionym z kałamarnicą i mątwą. Jednak morski stwór został odkryty już wcześniej i opisany przez Chaninga Pearce’a, który natknął się na dziwną skamielinę podczas budowy Great Western Railway. Stworzenie otrzymało nazwę belemnoteuthis, a Owen był obecny na odczycie artykułu przed Towarzystwem Zoologicznym. Mimo tego zwierzę nazwał w swoim artykule belemnites owenii.

Pozwolono mu zatrzymać przyznany medal, ale epizod ten zostawił trwałą rysę na jego reputacji, nawet wśród jego nielicznych zwolenników. Trzy lata później artykuł Mantella o iguanodonie opublikowany w Philosophical Transactions of the Royal Society zdobył medal.

Wykorzystując zły stan zdrowia przeciwnika, Owen zaczął systematycznie usuwać w cień jego prace i osiągnięcia, przypisywać nowe nazwy gatunkom dawno nazwanym przez Mantella i przypisywać sobie ich odkrycie. Mantell próbował nadal prowadzić oryginalne badania, lecz Owen użył swoich wpływów w Towarzystwie Królewskim i spowodował, że większość prac przeciwnika była odrzucana.

Sylwester w iguanodonie

Latem 1852 roku Mantell wreszcie otrzymał szansę, która wiele dla niego znaczyła. Crystal Palace Company postanowiła przenieść Wielką Wystawę11 na stałe miejsce na dwustu akrach terenów zielonych w Penge Hill, Sydenhamm w południowym Londynie.  Kilka akrów miało być poświęconych geologii, a rada dyrektorów zwróciła się do Mantella aby nadzorował ambitny projekt: budowę naturalnej wielkości modeli zwierząt i roślin z niektórych okresów geologicznych. Mógł w końcu przedstawić swoją wizję niezwykłych potworów, iguanodona i innych dinozaurów, którym poświęcił życie. Ale zaangażowanie wymagało co najmniej rocznej pracy. Był wychudzony i tak oszalały z bólu, że używał opiatów12. Mantell wiedział, że umiera i odrzucił propozycję.

Kilka miesięcy później, 10 listopada 1852 roku poślizgnął się na schodach w domu i musiał wczołgać się do sypialni. Wziął pół dawki leku przeciwbólowego, ale nie zadziałało, więc dokończył ją później. Następnego dnia zmarł na skutek zatrucia narkotykiem. Jego uszkodzony kręgosłup został wypreparowany i przesłany do Królewskiej Akademii Medycznej, gdzie został oddany pod opiekę dyrektora, Richarda Owena.

Szansa na rekonstrukcję dinozaurów na stałą wystawę w Sydenham wpadła Owenowi. Dinozaury projektował i wykonał Benjamin Waterhouse Hawkins13 pod naukowym nadzorem Owena.

W pracowni rzeźbiarza pojawiały się potwory: gigantyczne jaszczurki, ichtiozaury, plezjozaury, pterodaktyle i dinozaury jak megalozaur, iguanodon czy hileozaur. Sam model iguanodona był niesamowitym wyczynem. Miał dwadzieścia pięć stóp długości, był zbudowany z czterech żelaznych kolumn długich na dziewięć stóp oraz siedmiu cali średnicy. Składał się z sześciuset cegieł, sześciuset pięćdziesięciu pięciocalowych płytek spustowych, dziewięciuset płaskich płyt, trzydziestu ośmiu beczek cementu oraz dziewięćdziesięciu beczek kruszonego kamienia. Żelazne obręcze na sto stóp oraz dwadzieścia stóp sześciennych rudy żelaza tworzyło kości, ścięgna i mięśnie zwierzęcia.

Ignorując sugestię Mantella, że przednie kończyny zwierzęcia były mniejsze i używane do chwytania, Owen stworzył własną wersję iguanodona: bydlęcia przykucniętego na czterech kończynach z przysadzistymi słupowatymi nogami, o masywnym ciele i grubej, łuszczącej się skórze.

W sylwestra 1853 roku, wewnątrz iguanodona odbył się słynny bankiet dla dwudziestu jeden najznamienitszych gości. Zaproszenia zostały napisane na rysunku wyciągniętego skrzydła pterodaktyla i głosiły: Pan Waterhouse Hawkins prosi o zaszczyt ____ na kolację w odlewie iguanodona w Pałacu Kryształowym w sobotni wieczór 31 grudnia 1853. Wymagane potwierdzenie.

Oryginalne zaproszenie oraz menu kolacji sylwestrowej

U szczytu stołu zasiadała największa gwiazda paleontologii, Richard Owen, który poświęcił lata, aby zamienić w piekło życie Gideona Mantella, który jako pierwszy zidentyfikował iguanodona. Goście otoczeni byli niedokończonymi jeszcze szkieletami gigantycznych stworzeń, wspartych na linkach i wyciągarkach. Dostojnicy w najmodniejszych strojach zajadali ośmiodaniowy posiłek.

Po kilku toastach sherry, Madery, porto i winie mozelskim uczeni dżentelmeni wstali i odśpiewali:

Stara bestia, ale
Nie umarła wcale
Niechaj żyje dalej! [ryk]

Przyjęcie skończyło się po północy i rycząc jak dinozaury, pijana grupa ruszyła przez park na stację kolejową.

Ten pierwszy na świecie park dinozaurów nadal istnieje, a iguanodon nadal stoi na czterech nogach.

Zmutowane psy, czyli iguanodony według Owena

Dinomania

Dokonania Owena połączono z biblijną historią ziemi, a według słów Westminster Review, niektórzy nawet uważali, że „dzikusy i zwierzęta” zginęły, „ponieważ były zbyt duże, aby wejść do Arki”.  Owen na fali rodzącej się dinomanii stał się gwiazdą, a magazyny wciąż prosiły go o artykuły. Dickens błagał go o serię artykułów zoologicznych dla jego dziennika Household Words. Modele i plakaty dinozaurów z Pałacu Kryształowego były szeroko rozpowszechniane i inspirowały popularną literaturę oraz rysunki. Benjamin Waterhouse Hawkins stał się najwybitniejszym ilustratorem historii naturalnej i został poproszony o stworzenie muzeum prehistorii w nowojorskim Central Parku.

Megalozaur pojawił się w Samotni Dickensa (tłumaczenie Tadeusza Jana Dehnela):

Londyn. Jesienna sesja dobiega końca i lord kanclerz sprawiedliwości zasiada na sali rozpraw w Lincoln’s Inn. Bezlitosna pogoda listopada. Ulice tak pełne błota, jak gdyby wody dopiero co ustąpiły z powierzchni ziemi i nie byłoby dziwne spotkanie z czterdzieści stóp długim megalozaurem, który niby słoniowata jaszczurka człapie w stronę Holborn Hill.

Verne w Podróży do wnętrza ziemi przedstawił walczącego ichtiozaura i plezjozaura (tłumaczenie Ludmiły Duninowskiej):

Łapy plezjozaura, gada o walcowatym kadłubie i krótkim ogonie, rozmieszczone są na modłę wioseł. Cielsko jego okryte jest szczelnie pancerzem, a szyja, giętka niby u łabędzia, unosi się na trzydzieści stóp nad powierzchnią wody. Zwierzęta nacierają na siebie z nieopisaną furią. Podnoszą przy tym wały wodne, które dochodzą aż do tratwy. Chyba ze dwadzieścia razy groziło nam zatonięcie. Słychać przenikliwe świsty. Potwory splotły się ze sobą. Nie mogę ich rozróżnić. Można spodziewać się wszystkiego ze strony rozbestwionego zwycięzcy. Mija jedna godzina, potem druga. Walka trwa z jednakową zawziętością. Zmagające się kolosy to zbliżają się, to znów oddalają od tratwy. Stoimy nieruchomo, gotowi do strzału. Nagle Ichtiosaurus i Plesiosaurus znikają pod wodą, wzniecając straszliwy wir wodny.

Po Mantellu pozostała kolekcja w British Museum, ale i tam Owen nie dawał mu spokoju i został tam nadinspektorem departamentu historii naturalnej.

Koniec gwiazdorzenia

Jednak gwiazda Owena nie mogła świecić wiecznie. T. H. Huxley odkrył, że Owen tytułuje się profesorem anatomii porównawczej i fizjologii w Government School of Mines, choć to on w rzeczywistości zajmował ta posadę. W końcu Huxley doprowadził do usunięcia go z Towarzystwa Zoologicznego i Towarzystwa Królewskiego, a na koniec sam został mianowany na stanowisko Hunterian Professor w Królewskiej Akademii Medycznej. Na tym się nie skończyło.

Huxley’a interesowały labiryntodonty. Niektóre labiryntodonty żyły w wodzie i mogły być tak duże jak aligatory. Inne miały tęgie nogi i mogły chodzić po ziemi. Po okresie dewonu, gdy ryby dominowały w morzach, nastąpił okres karbonu, kiedy stworzenia zaczęły wychodzić na ląd. Płazy z ich krótkimi, mocnymi nogami po raz pierwszy zaczęły wówczas pełzać po ziemi.

Huxley odwiedził Ashmolean Museum, aby obejrzeć kolekcję kości megalozaura. Był pod wrażeniem jakby ptasiej struktury niektórych kości jego miednicy. Tymczasem w triasowej skale odnaleziono ślady długości 18 cali, które wyglądały jak odciski gigantycznych ptaków. Padło śmiałe stwierdzenie, że dinozaury mogły być przodkami współczesnych ptaków. Zaintrygowany tym pomysłem postanowił obejrzeć kości iguanodona, które były niegdyś własnością Mantella i zdał sobie sprawę, że ten być może prawidłowo ocenił, że zwierzę było istotą dwunożną. Był czymś w rodzaju krzyżówki krokodyla z kangurem, z ptasią miednicą.

W 1868 roku Huxley przedstawił swoje pomysły na temat zwierząt, które były pośrednie pomiędzy ptakami, a gadami, a wszystkie istoty wyewoluowały jedno z drugiego. Dinozaury miały przodków w postaci płazów, a ich potomkami były ptaki. Nie były specjalnie stworzone przez Boga aby pasować do prymitywnego świata.

Owen nie akceptował idei Huxleya, za wszelką cenę starał się zachować boski zamiar, boskie prawa i odrzucić zmiany wprowadzone rzekomo losowo przez dobór naturalny. Dziesięć lat później odkrycie w Belgii potwierdziło błędną interpretację Owena. Odkryto pierwsze cmentarzysko dinozaurów, masowy grób iguanodontów. Górnicy w Bernissart pracujący ponad tysiąc stóp pod ziemią zdali sobie sprawę, że wwiercili się przez gigantyczne kości. Eksperci wezwani z Musée Royal d’Histoire Naturelle de Belgique nakazali wykopanie kolejnego tunelu sto stóp poniżej. Tam także znaleziono szkielety o długości od 13 do 30 stóp. Odtworzono jeden z nich i okazało się, że iguanodon mógł być dwunożny tak, jak sądził Mantell. Różnił się całkowicie od Owenowej rekonstrukcji z Pałacu Kryształowego.

Nie tylko ta teoria Owena upadła, runęła również klasyfikacja dinozaurów, która opierała się tylko na trzech formach: megalozaura, iguanodona i hileozaura. Dwóch amerykańskich paleontologów Edward Cope i Othniel Marsh nadało nazwy ponad 130 nowym gatunkom dinozaurów: diplodok, triceratops, stegozaur, brontozaur. Wiele znalezisk było kompletnymi szkieletami pozwalającymi na poprawną interpretację wyglądu prehistorycznych zwierząt.

W Europie w latach 90 XIX wieku, Marsh szydził ze słynnych dinozaurów Owena w parku: o ile mogę ocenić, nic podobnego im nie ma ani w przestworzach, na ziemi, ani w wodzie i pod ziemią”.

Richard Owen coraz bardziej znikał z naukowej sceny, czasem tylko pojawiał się na wykładach o dinozaurach i innych wymarłych zwierzętach, a kilka ostatnich lat życia poświęcił kończeniu swojego Muzeum Historii Naturalnej w South Kensington.

Gdy Owen zmarł w 1892 roku, był systematycznie wykreślany z historii przez zwolenników teorii Darwina. Cały jego wkład naukowy, w tym ponad sześćset artykułów naukowych zostało zapomnianych, a pamiętano go tylko za sprzeciw wobec teorii Darwina14. W końcu, pewnego dnia jeden z profesorów w Oxfordzie nazwał go „przeklętym kłamcą”, a jego jedyny syn popełnił samobójstwo. Owen już nigdy nie otrząsnął się z szoku, a wnuki, które wprowadziły się do niego po śmierci ojca, bały się go.

Szczęka megalozaura, która była własnością Mantella znajduje się w muzeum uniwersyteckim w Oxfordzie. Jego kolekcja z Brighton już nie istnieje. Ząb iguanodona znajduje się w Muzeum Nowej Zelandii Te Papa Tongarewa. Spreparowany kręgosłup został zniszczony w czasie niemieckich nalotów w czasie II Wojny Światowej. Jaszczurki morskie wykopane przez Mary Anning oraz pierwszy plezjozaur pokrywają ściany galerii Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Jeśli chodzi o samego Owena, to jego posąg wciąż znajduje się w muzeum, schowany gdzieś za diplodokiem, podczas gdy całe piętro jest poświęcone Darwinowi. Rzeźby dinozaurów można nadal oglądać w południowym Londynie.

Artykuł opublikowany został w 4 numerze magazynu Biały Kruk.

Bibliografia:
Reading the Rocks: How Victorian Geologists Discovered the Secret of Life – Brenda Maddox
The Dinosaur Hunters – Deborah Cadbury
Krótka historia geniuszy – Bill Bryson

(Visited 13 times, 1 visits today)
  1. Wymawiane jako Jollsoc (jolly – radosny, wesoły), co sugerowało dobrą zabawę
  2. W dzisiejszych czasach około 60 funtów
  3. Około 1830 roku Towarzystwo miało ponad 700 członków
  4. Mary Anning wykopywała skamieliny od czasów, gdy była małą dziewczynką i była inspiracją łamańca językowego: She sells sea-shells on the sea-shore.
  5. Profesor przychodził na wykłady zabrudzony krwią, a jego nauczanie było nieaktualne. Awersję do ludzkiej anatomii wzbudził nawet u młodego studenta Karola Darwina.
  6. Muzeum Huntera przy Lincoln’s Inn Fields posiada ogromną kolekcję szkieletów i zakonserwowanych okazów zebranych przez wybitnego chirurga Johna Huntera.
  7. Richard Owen nie mógł liczyć na posadę kuratora Muzeum, gdyż miał ją odziedziczyć syn Clifta. Jednak w 1832 roku William Junior wypadł z powozu i został przewieziony do szpitala, gdzie zajął się nim Owen. Jednaj uszkodzenia mózgu były tak duże, że William Junior nie przeżył, a Richard odziedziczył pozycję w Muzeum po Williamie Seniorze
  8. Francuski anatom, zoolog, ojciec anatomii porównawczej.
  9. „Report on British Fossil Reptiles”, 1841 https://www.biodiversitylibrary.org/page/33377524#page/100/mode/1up
  10. Owen osobiście przewodniczył spotkaniu Towarzystwa Królewskiego, kiedy jego własny artykuł o belemnicie został zarekomendowany do nagrody.
  11. Wielka Wystawa (the Great Exhibition) odbyła się od 1 maja do 15 października 1851 w Pałacu Kryształowym zaprojektowanym przez Josepha Paxtona. Budynek przeniesiono z Hyde Parku na południe Londynu, gdzie ostatecznie zniszczył go pożar 30 listopada 1936.
  12. Wypijał na raz uncję Opii Sedativus, co stanowiło ponad trzydziestokrotną maksymalną dawkę
  13. Rysunki Waterhouse’a można zobaczyć na stronie Muzeum Historii Naturalnej: https://www.nhmimages.com/en/search/do_quick_search.html?q=Benjamin+Waterhouse+Hawkins
  14. Owen był jedyną osobą, której Darwin szczerze nie znosił

Dodaj komentarz

przyznaj gwiazdki*

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *