Londyńska mgła

Ilość dymu w Londynie wzrastała wykładniczo w ciągu XIX wieku za sprawą rewolucji przemysłowej. W 1800 roku w stolicy mieszkało około milion osób, w 1851 już prawie 3 miliony. W tym samym czasie import węgla wzrósł z jednego miliona do ponad trzech i pół. Do 1860 roku miliony mieszkańców, zwierząt, kominy przemysłowe i domowe podniosło temperaturę miasta o 2-3 stopnie w porównaniu do okolic.

„W Londynie nastał mglisty dzień, a mgła była gęsta i ciemna. Żyjący Londyn miał załzawione oczy i podrażnione płuca, a zatem mrugał, dławił się i sapał. Nieżyjący Londyn — upstrzona sadzami zjawa — nie mógł powziąć decyzji, czy będzie widoczny lub niewidoczny, a zatem nie był ani taki, ani taki. W sklepach lampy gazowe płonęły blado i opornie, jak gdyby zdawały sobie sprawę, iż jako stworzenia nocne, nie mają nic do roboty pod promieniami słońca. Natomiast samo słońce jawiło się niekiedy pomiędzy przemykającymi pasmami mgły, lecz wyglądało mętnie i blado — jak gdyby bliskie śmierci omdlewało i stygło pomału. W okolicach miasta mglisty dzień nastał również, tam jednak mgła miała kolor szary — nie jak w samym Londynie, gdzie na peryferiach była żółtawa, a bliżej centrum brunatna, bardziej brunatna i najbardziej brunatna, by wreszcie w sercu City — zwanym Saint Mary Axe — przybrać czarno-rdzawą barwę.”
(Nasz wspólny przyjaciel – Charles Dickens)

Codziennie rano niebo czerniało od dymy z tysiąca kominów w domach, gdy mieszkańcy zaczynali ogrzewać jadanie i gotować śniadanie. Potem dołączał dym z fabryk. Najgorszy był listopad, lampy paliły się na ulicach nawet w ciągu dnia. Kobietom wychodzącym wieczorami do opery sugerowano czarne parasolki, ponieważ po powrocie do domu ich biała garderoba była całkowicie szara.

Mgła stała się częścią niemal każdego opisu Londynu przez mieszkańców, przyjezdnych i pisarzy. Stała się znakiem rozpoznawczym imperium. Miała przeróżne kolory w zależności od składu chemicznego: szaro-żółta, głęboko pomarańczowa, koloru zupy grochowej, całkowicie czarna. Smród siarki i fosforanów połączony z odorem psujących się owoców i warzyw, zgniłych jaj, obrzydliwego tytoniu, rozlanego piwa, smarów na pojazdach wdzierał się wszędzie, do teatrów, muzeów, galerii i zakłócał życie publiczne. Powłoka sadzy przykrywała każdą powierzchnię. W czasie gęstej mgły, konie ciągnące omnibusy musiały być prowadzone przez mężczyzn niosących pochodnie. Po kolorze owiec wypasanych w Regent Park można było wywnioskować, ile czasu spędziły na zewnątrz. Całun ciemnego stale wiszącego nad miastem dymu w latach trzydziestych 19 wieku oszacowano na ciągnący się prawie 3mil poza centrum Londynu.

Nawet po włączeniu pierwszych latarni gazowych mgła fizycznie pochłaniała większość światła, a oświetlenie było słabe, żółte i ponure. Ograniczona ilość tlenu powodowała trudności w oddychaniu, a lekarze odnotowywali wzrost śmiertelności na zapalenie oskrzeli i inne dolegliwości płucne. W 1858 Dickens zabrał przyjaciela z Włoch do Pałacu Kryształowego i poprosił go o wyobrażenie sobie słońca świecącego przez szybę, gry świateł i cieni. Gość odpowiedział, że bardzo się starał, ale nie mógł sobie wyobrazić słońca przebijającego się przez 50 mil.

„Mgła była tak gęsta, że sklepy na Bond Street musiały zapalać światła w południe. Nie widziałem ludzi na ulicy. Kusi mnie, aby zapytać, jak Anglicy stali się tacy wielcy przy tak nikłym świetle dziennym? Nie jest pełne aż do 9 rano, a o 16 od razu znika.”
(A Residence at the Court of London 1833 – Richard Rush)

W grudniu 1873 gęsta mgła trwała pięć dni. W czasie wystawy w Royal Agricultural Hall bydło dusiło się i 91 zwierząt zostało usuniętych z sali. Wiele z nich zostało poddanych ubojowi z powodu problemów z oddychaniem. Mgła powodowała również liczne wypadki i ofiary śmiertelne nieprzeniknionej ciemności. Piesi chodzili na ślepo trzymając się krawężników, przechodząc przez drogę na własne ryzyko. Młodzież dorabiała sobie stojąc z pochodnią i oferując bezpieczne przejście za kilka pensów. Najniebezpieczniejsze były doki i kanały. 20 grudnia 1873 zginęło kilkoro mężczyzn topiąc się w West India Docks.

Gustave Doré, detail of 'A November Fog,' in the Graphic, 1872

(Gustave Doré, detail of ‚A November Fog,’ in the Graphic, 1872)

“Londyńska mgła jest brązowa, czerwono-żółta lub zielonkawa, ciemnieje bardziej niż biała mgła. Ma dymny lub siarkowy zapach. Często jest bardziej sucha, niż mgła za miastem, a gdy jest gęsta powoduje uczucie duszenia. Gdy słońce wznosi się, mgła zamiast maleć, często zwiększa gęstość. Najbardziej ponure Londyńskie mgły występują około południa lub późnym popołudniem. Czasem brązowe masy wznoszą się i rzucają grubą zasłonę pomiędzy ziemię i niebo. Białe płótno rozłożone na ziemi szybko staje się brudne, a cząsteczki sadzy przyczepiają się do każdego wystawionego przedmiotu.”
(R Russell, London Fogs, 1880)

Bibliografia:
Lee Jakcson „Dirty old London”
Judith Flanders „The Victorian city”

(Visited 15 times, 1 visits today)
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *